Dwa Anioly Mocy

Spotkalam Cie w ciszy wschodzacego dnia
gdy na horyzoncie mych wspomnien
pojawila sie lza
to miejsce wymodlone przez Ciebie i mnie,
daje nam znak,
ze radosc i milosc jest blisko,
choc wciaz jeszcze tlumimy je

dwie MOCE
dwa Anioly czekaja tam gdzies
tak blisko-a jak daleko isc trzeba
by odnalezc je
choc droga trudna,
a sciezek tysiace,
raz stopa postawiona tam
rozgrzeje nam serca gorace

lek i milosc pomieszane z oddechem
zatracaja i rozmazuja,
lecz ciagle powracaja razem z echem
nie wiesz co robic
-a tyle bys chcial
wiec szukasz,
wciaz szukasz Dwoch Aniolow Mocy
-szukasz tych strzal
chcesz ,by przeszyly piec punktow co tkwia,
w Twym sercu-gorycza zalane jak krwia
a krew ta jest Twoja
-Ty musisz ja miec
wiec zamieniasz ja w oddech
-milosci Twej siec
do sieci tej garna sie mysli wsrod lez
uczucia mieszaja sie z wierzeniami punktow piec
az poplynie tecza z wysokosci Twego Nieba
-do rozdartego serca
i poskleja je srodkiem DWOCH MOCY WYBORU
-zamieniajac je w kromke Twego codziennego chleba

Wilga, 29 wrzesnia 2005
Warsztaty z Colinem
Wciaz ucze sie Siebie

bladze w korytarzach swej niewiedzy
tancze na sciezkach przeblysku swej madrosci
wciaz szukam siebie....
w marzeniach swych i tesknotach
w moim nierobieniu nic
jest mnie najwiecej
to pustka mej prawdy o mnie
polaczona z cisza Najwyzszego
swiadomy spokoj
nieswiadomej jeszcze wolnosci

wciaz ucze sie siebie....
Chicago, 2007
Cisza

Czuje te cisze-cisze Wszechswiata
milczaca i wolajaca
gdzies w glebinach
czuje ja w kazdym wszelkim strworzeniu
czuje te cisze
-cisze mego wnetrza
milczaca
i wolajaca w swietym objawieniu
czuje te cisze calym moim cialem
i umyslem ja ogarniam
czuje cisze oddechu
krzyczacego o wiecej....
i wiecej.....

Chicago 2007
Wszystkim
Przyjaciolom
Integrujacych OBECNOSC
M R W

Czuje wielkosc mego wnetrza pod pokrywa skurczonego ciala
tak niewiele trzeba, by ja rozkruszyc, zamienic w nicosc
wydobyc szept pulsujacej duszy, ktora chce zamienic sie w krzyk
lub prosbe milosci do swiata,
prosbe milosci do siebie..

Wiec prosze, prosze i czuje
Kazda pojedyncza nuta wielkiego akordu
I wnikam przez jej grube sciany rozpaczy
Przenikam chlod i goraco dlugiego tunelu
pedzona decyzja bycia w tym
Z niczym nie walczac, o nic nie pytajac
a tunel staje sie szerszy i glebszy
Widze swiatlo i czuje cieplo
To moj wewnetrzny krzyk niczym nie powstrzymywany
nabiera blasku teczowych kolorow.
I wiem, ze juz jestem w niebie.
W moim wlasnym niebie mojej wolnosci.
Jeszcze tylko otwieram jedne drzwi by wpuscic tam radosc i milosc.
I nie wiem, czy mnie juz nie ma ?
Czy tez moze wlasnie JESTEM ???

Milosc, Radosc, Wolnosc
Mala kropla prawdy o mnie splynela po policzku moim
To motyl przylecial dzis i usiadl na lisciu oslepiajac mnie urokiem swym
Pozniej drzewo zatanczylo, konarami lisci pod wiatr
A kwiat drgnal na galazce i rozowy listek pod noge mi spadl
Wiewiorka tez przyszla po swoja dole
ptaszek zas zaswiergotal spelniajac moja wole
Znam jego tryle - w tej samej tonacji odgwizduje swoje.
wtoruje mi zawieszony nad glowa dzwonek
i teraz spiewamy oboje.
A na to wszystko cheep manki glowke wychyla swa z norki
gdzie jak zwykle na nia czekaja codzienne smakolyki

Tak dzien moj sie zaczyna promieniem slonca przeplatany,
filizanka kawy na dzien dobry i... lezka prawdy w oku moim przywitany.

Chwila mej egzystencji

poranek - maj 2010

Dales Mi Panie - 1
Na Nowy Dzien - 2
Wciaz Ucze sie Siebie - 3
Cisza - 4
Wielkosc - 5
All Rights Reserved 2010 Ewa Malicka Certyfikowany Praktyk IO
Art-Design - Jerzy Haus 773-709-5907